Wszystkie »

  • Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 20:08
  • Licznik odwiedzin:1 060 / 1532 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Dziwny wieczór, gdy chcę się pouczyć, ale nie wiem czego. Więc siadam ze swoim przyjacielem, pieprzonym, jedynym - komputerem.
Zazwyczaj wieczory są nudne, smutne albo w ogóle ich nie ma, bo uciekają, gdy nie mamy kontaktu ze światem. Te ostatnie są najlepsze. Pijane. Radosne, czasem nawet żałośnie smutne, ale i tak przyjemne.
Za oknem szarawo. W duszy pusto. Wystarczyło parę minut, aby znów popaść w melancholię. Tą cholerną melancholię.
Tykanie zegara, jakieś głosy: ulica, sąsiedzi. Generalnie spokojnie. I smutno. Bo znów za dużo myśli się kłębi w głowie, znów przyszły chore rozkminy, wróciły wspomnienia. Mój świat taki pomieszany, a ja w nim taka zagubiona. I zataczam koła, ze skrajności w skrajność.
I już nie wiem czy chce się żyć
  • awatar Letni smutku.: wieczory są smutne ale jak się zaakceptuję tą melancholię to jest lepiej.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Podstawową rzeczą w moim cuuudownym życiu jest szkoła. Jestem tam niemal codziennie i głównie w niej integruję się z otaczającym mnie światem.
Ale wiadomo, trzeba minimum jakieś robić.
Generalnie szkoła jest nudna i jej nie lubię. Aczkolwiek chodzę do niej bo... bo jest zabawnie. I są dobre obiady.
I poza nią, siedząc w domu, dostaję cholery.
Szkoła jak szkoła, niski budynek schowany między wielkimi blokami. Tak samo szary jak one. W środku hałas i chaos. Miejsce, gdzie wszyscy zamieniają się w mocno wierzących katolików, modląc się, żeby nie dostać jedynki i dotrwać do dzwonka.
A ja siedzę i obserwuję, wsłuchuję się w biegające po papierze długopisy, udaję, że myślę.
I skrobię. Wszystko tylko nie na temat. Najbardziej inspiruje mnie okno. Chociaż krajobraz mało się za nim zmienia, zawsze przychodzą inne myśli. Czasem przychodzi tęsknota, czasem głód, czasem nawet radość czy rozbawienie. To ostatnie zazwyczaj po oddaniu testu, z którego wiem, że dostanę jedynkę i kątem oka widzę minę nauczyciela patrzącego na prawie psutą kartkę. Chyba zacznę pisać "Kocham Cię" zaraz u góry kartki. Niech przez chwilę staruszki poczują, cóż to za wspaniałe uczucie... Pff.
 

 
To już mój kolejny miniblog na pingerze. Każdy ma więcej kolorów od poprzedniego, jakbym wychodziła z mroku. Mam dość użalania się tutaj, w końcu stwierdziłam, że to nie ma zbyt wiele sensu... a może po prostu przestało mi to dawać ulgę jak wcześniej. Nie wiem.
Wielu rzeczy nie wiem, to bardzo frustrujące. Ale w końcu naszła mnie ochota na poznawanie świata.
Tak, chce się żyć.
Ostatnio, częściej.
Pozdrawiam ;)
  • awatar Gość: Poznawanie świata jest krokiem do poznania siebie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›